| ARCHIWUM PRASOWE |
| Śląsk jedzie na obóz bez Janukiewicza |
Radek nie jedzie, bo nie podpisał nowego kontraktu - krótko komentuje swoją decyzję trener Ryszard Tarasiewicz. Takiej decyzji można się było spodziewać już po środowym treningu, kiedy podczas wewnętrznej gierki cały czas bronił Andrzej Olszewski, a Janukiewicz wraz z Wojciechem Kaczmarkiem zagrał tylko w jednej połowie.To nie oznacza automatycznie jeszcze, że wiosną Janukiewicz nie będzie bronił w pierwszym składzie, ale w tej chwili na pewno stracił pozycję numer jeden w bramce na rzecz sprowadzonego niedawno Andrzeja Olszewskiego. Sytuacja może się odwrócić jedynie w przypadku podpisania przez Janukiewicza nowego kontraktu. - Daliśmy sobie z prezesem Śląska 10 dni na negocjacje. Do tego czasu sytuacja musi się wyjaśnić ostatecznie - zdradza Przemysław Erdman, menedżer Janukiewicza. - Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Ponieważ działacze Śląska chcą umieścić klauzulę odejścia zawodnika, to muszą zapewnić lepsze warunki finansowe. Jak nie będzie klauzuli, to nie musi być lepszych warunków. Tak to mniej więcej wygląda - opowiada Erdman.Sam zawodnik dodaje: - Na razie dostałem pozwolenie od Śląska na szukanie sobie nowego klubu. Dlatego biorę się ostro za treningi, bo na pewno pojadę gdzieś na testy.Ponieważ Janukiewiczowi kontrakt ze Śląskiem wygasa za pół roku, już teraz może podpisać umowę z nowym klubem, która będzie obowiązywała od lipca. W takim jednak przypadku wrocławianie nie dostaną za swojego wychowanka ani złotówki. - Nie chcemy, aby tak się stało - stwierdza Erdman. - Prawda jest jednak taka, że kluby nie zgłaszają się do Śląska, tylko do samego zawodnika, bo przecież już teraz może on podpisać umowę. Tylko że w takim wypadku straci i Śląsk, i Radek, bo raczej nie będzie bronił w pierwszym składzie, jeżeli nie przedłuży umowy - wyjaśnia menedżer zawodnika.Erdman reprezentuje również Piotra Celebana, o którego stara się Śląsk, dlatego przy okazji rozmów o kontrakcie Janukiewicza ustalono warunki indywidualnej umowy tego zawodnika z wrocławskim klubem. Nie oznacza to co prawda, że piłkarz na pewno trafi na Oporowską, ale jest coraz większa szansa, że jednak tak się stanie.- Jeszcze trzy tygodnie temu w Kielcach w ogóle nie chcieli słyszeć o odejściu Piotrka, ale teraz sytuacja się nieco zmieniła. Korona jest teraz w Hiszpanii i jak wróci do Polski pod koniec stycznia, będzie już wszystko jasne. Wiele zależy od trenera Zielińskiego, jak widzi kadrę Korony - opowiada Erdman.Trener Tarasiewicz dodaje: - Było blisko, później daleko, a teraz ponownie jest blisko tego, że Piotrek zagra w Śląsku. Jeżeli Celeban trafi do Wrocławia, to jedynie na zasadzie wypożyczenia na pół roku. Transfer definitywny jest wykluczony. Piłkarz mógłby zameldować się na Oporowskiej zaraz na pierwszym treningu Śląska po powrocie z obozu z Zieleńca.Z Zieleńca wrocławski zespół wraca natomiast 1 lutego. Później przez kolejne dwa tygodnie Śląsk będzie trenował na własnych obiektach i rozegra pierwsze sparingi. Następnie podopieczni Tarasiewicza polecą na Cypr i do tego czasu trener wrocławskiego zespołu chce mieć skompletowany skład zespołu. Pierwsza kolejka rundy wiosennej zaplanowana jest na 8 marca.<span class="txt_srodtytul">Będę z szalikiem na trybunach</span> <span class="txt_srodtytul">Mariusz Wiśniewski: W jakim klubie będzie Pan grał wiosną?</span> Radosław Janukiewicz: Mam dwie konkretne oferty z klubów z ekstraklasy. Na tyle konkretne, że mogę w każdej chwili wsiąść, pojechać i podpisać kontrakt. Tyle tylko, że obowiązywałby on od czerwca i Śląsk nic by nie zarobił. Na razie jednak jadę do jednego z trenerów bramkarskich i będę się przygotowywał indywidualnie do sezonu. Mam dwie propozycje z zagranicy, ale może uda się przekonać do siebie jakiś lepszy klub.<span class="txt_srodtytul">Co to za kluby? </span>- Nie mogę powiedzieć. Dopóki niczego nie podpiszę, nie powiem, ani o jakie polskie kluby chodzi, ani o jakie zagraniczne. Nie zdradzę też, co to za trener. Chcę po prostu w spokoju przygotowywać się do sezonu. Po okresie bez treningu brakuje mi dynamiki i właśnie to chcę nadrobić. Wiosna coraz bliżej.<span class="txt_srodtytul">Dlaczego nie przedłużył Pan umowy ze Śląskiem?</span> - Nie chcę na razie o tym rozmawiać. Poza tym negocjacje trwają i niczego nie mogę wykluczyć.
<podzial_strony></podzial_strony>
<div id="artykul"><span class="txt_srodtytul">Jakie są więc opcje? Jeżeli nie Śląsk, to...</span> - Albo już teraz zimą przejdę do jakiegoś klubu, albo latem. Jeżeli przekonam do siebie jakiś zagraniczny klub, to sądzę, że wyłożą za mnie te pieniądze, jakie chce w tej chwili Śląsk, bo to naprawdę niewielka kwota. Mniej niż rok temu dawał za mnie Lech Poznań. Druga opcja jest taka, że podpiszę kontrakt, który będzie obowiązywał od czerwca i te pół roku przemęczę się w drugiej drużynie Śląska. W pierwszym przypadku Śląsk coś by zarobił, w drugim nie. <span class="txt_srodtytul">Czyli w pierwszej drużynie Śląska raczej już Pana nie zobaczymy?</span> - Niczego nie można wykluczyć. Gdyby tak się stało, to byłoby mi bardzo szkoda, bo Śląsk to coś więcej dla mnie niż klub. Chciałbym chociaż, aby Śląsk na koniec coś na mnie zarobił. Jeżeli się nie uda i zostanę przesunięty do rezerw, to przez pół roku będę grał w drugiej drużynie i chodził na mecze pierwszej na trybuny. Szalik, który wisiał w bramce, będzie teraz na wisiał szyi, a ja zamiast bronić, będę dopingował Śląsk. Nie wykluczam jednak, że podpiszę nowy kontrakt ze Śląskiem i razem awansujemy do ekstraklasy.</div>
<div id="source"><span>Źródło: </span>Gazeta Wyborcza Wrocław</div>
|
|
| |
|
|
|