| ARCHIWUM PRASOWE |
| Gancarczykowie zamiast do Śląska, trafią do Lechii Gdańsk? |
Janusz i Marek Gancarczykowie są ze Śląskiem na obozie we Francji, ale w nadchodzącym sezonie mogą zagrać w Lechii Gdańsk.
Bracia Janusz i Marek Gancarczykowie mieli być najpoważniejszymi wzmocnieniami Śląska przed sezonem. Mieli, bowiem mimo iż wyjechali z wrocławskim zespołem na obóz do Francji, nie jest pewne, czy w lidze zagrają w zespole Ryszarda Tarasiewicza. Do Górnika Polkowice wpłynęła oferta z Lechii Gdańsk
- Warunki przejścia obu zawodników do Lechii są już uzgodnione. Klub z Gdańska oferuje za obu zawodników spore pieniądze - potwierdza Michał Lulek, dyrektor sportowy Górnika Polkowice.
Zainteresowanie piłkarzami potwierdza prezes klubu z Gdańska Maciej Turnowiecki: - Zgadza się, jesteśmy zainteresowani tymi zawodnikami. Zarówno Markiem, jak i Januszem.
Michał Lulek dodaje: - Oczywiście piłkarze muszą się jeszcze na to zgodzić, bo bez ich zgody nie będzie transferu. Ale z drugiej strony nie może być tak, że oni chcą grać w jakimś klubie i ja mam ich puścić za darmo. Śląsk jeszcze nie przedstawił żadnej konkretnej oferty.
Na Oporowskiej jak na razie do całej sprawy podchodzą spokojnie. Dla szefów Śląska jeszcze nic nie jest przesądzone.
- Pozostajemy w kontakcie z panem Lulkiem i w tym tygodniu mamy się spotkać - uspokaja prezes Śląska Antoni Kordos. - Jestem poważnym biznesmenem i jeżeli ktoś proponuje mi spotkanie, to rozumiem, że sprawa jest otwarta i mamy się po co się spotykać. O konkretach i naszej ofercie dla Górnika na razie nie mogę mówić, bo na to za wcześnie - dodaje prezes wrocławskiego klubu.
Działacze Górnika nie ukrywają, że w tej chwili bardziej są skłonni porozumieć się z Lechią. Chodzi nie tylko o to, że z Gdańska wpłynęła już konkretna oferta, ale także o wysokość tej oferty.
- Nie mogę oczywiście powiedzieć, jaka to kwota, ale jak na drugą ligę są to solidne pieniądze. Czekamy teraz na odpowiedź Górnika - krótko stwierdza prezes Lechii Maciej Turnowiecki.
Dyrektor sportowy Górnika mówi natomiast wprost: - Jeżeli Śląsk się nie pospieszy, to może mieć problemy z pozyskaniem Gancarczyków. Czekam na konkretną ofertę.
Jest jeszcze jeden istotny problem. Działacze Lechii akceptują pogląd prezesów klubu z Polkowic, że obaj gracze mają jeszcze ważne kontrakty z Górnikiem i zgadzają się zapłacić za obu piłkarzy. W Śląsku natomiast do tej pory przyjmowano opcję, że Marek Gancarczyk przejdzie na Oporowską na zasadzie wolnego transferu i tylko za Janusza trzeba będzie wyłożyć pieniądze.
- Niech się Marek [Gancarczyk - red.] nauczy najpierw czytać kontrakty, a później się wypowiada - komentuje krótko dyrektor sportowy Górnika. - Sprawa trafi do PZPN-u? Zawodnik ma prawo zgłosić sprawę sporną kontraktu do PZPN-u i klub też może skierować sprawę do piłkarskiej centrali. Nie boje się tego, bo racja jest po stronie Górnika - stanowczo stwierdza Michał Lulek.
Prezes Śląska Antoni Kordos komentuje: - Jak zobaczę kontrakt piłkarza, to się wszystko wyjaśni. Na razie nic więcej nie mogę na ten temat powiedzieć.
Do spotkania działaczy Górnika i Śląska najprawdopodobniej dojdzie w środę. Do końca tygodnia powinno się więc ostatecznie wyjaśnić, czy bracia Marek i Janusz Gancarczykowie będą grali w Śląsku czy jednak w Lechii.
W najbliższych dniach też powinno się rozstrzygnąć, czy nadal na koszulkach Śląska będzie widniało logo piwa marki Piast. Szefowie wrocławskiego klubu spotkali się już z przedstawicielami Browarów Carlsberg Polska i przekazali swoją ofertę dalszej współpracy.
- Dostaliśmy propozycję dalszej współpracy od Śląska i musimy się z nią zapoznać, zanim podejmiemy decyzję. Ale gdybyśmy nie chcieli dalej współpracować, to do żadnego spotkania by nie doszło - opowiada Jagoda Jastrzębska, odpowiedzialna za reklamę piwa marki Piast.
Wszystko więc wskazuje, że Śląsk nadal będzie występował z logo Piasta i nadal w koszulkach marki Garman. Nie potwierdziły się bowiem informacje, jakoby wrocławianie mieli zmienić firmę zaopatrująca ich w sprzęt sportowy.
- Nadal będziemy grali w Garmanie i mam nadzieję, że nadal z reklamą Piasta - kończy prezes Śląska.
Mariusz Wiśniewski
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |
|
|
|