| Wrocławsko-niemiecka wojna o Aquapark. |
Koniec współpracy miasta z niemiecką firmą InterSPA, która wybudowała i przez 30 lat miała zarządzać wrocławskim Aquaparkiem na Wzgórzu Andersa. W poniedziałek Urząd Miasta oficjalnie zerwał współpracę, obejmując pełnię władzy w spółce Wrocławski Park Wodny. Niewykluczone, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
W zasadzie Aquapark jest gotowy. Do jego otwarcia brakuje jedynie specjalistycznych testów urządzeń i badania wody. Dlaczego więc w finale przedsięwzięcia miasto rozstało się z niemieckim partnerem?
Prezydent Rafał Dutkiewicz wyjaśnia: - Musieliśmy zerwać tę współpracę, by uniknąć kolejnych opóźnień.
Krzysztof Kiniorski, dyrektor spółki Wrocławski Park Wodny (jej udziałowcami są InterSPA i miasto Wrocław): - Niemcy ciągle przesuwali termin oddania obiektu. Naszym zdaniem nie traktowali nas poważnie. A my systematycznie przejmowaliśmy coraz więcej ich kompetencji. W końcu zaproponowaliśmy im zmianę umowy. Oni powiedzieli - nie.
Wedle pierwszych ustaleń InterSPA miała przez 30 lat zarządzać całym Aquaparkiem. W trakcie trwania budowy miasto wniosło do spółki działkę, na której stoi Aquapark. Jej wartość to 116 mln zł. Teraz Wrocław ma w spółce już nie 25 procent udziałów, jak na początku, a 99,7 procenta. W ten sposób miasto przejęło spółkę Wrocławski Park Wodny (WPW). Ten stan rzeczy potwierdza akt notarialny z maja tego roku.
15 czerwca miasto zażądało od Niemców podpisania aneksu do pierwszej umowy podpisanej w 2004 roku. InterSPA miałaby zarządzać nie całym Aquaparkiem, lecz jedynie jego trzema częściami: techniczną, saunarium i odnową biologiczną. Na swoje uwagi Niemcy mieli czas do końca czerwca. Odpowiedzieli trochę po czasie. Nie zgodzili się na propozycje miasta. Ostateczny termin podpisania ugody władze WPW wyznaczył na godzinę 11.00 w piątek 6 lipca. InterSPA zamilkła.
Krzysztof Kiniorski: - To oznacza dla nas koniec partnerstwa przy budowie Aquaparku.
Takie stawianie sprawy przez Polaków dziwi Niemców. Volker Kurz, prezes InterSPA: - Jesteśmy bardzo zaskoczeni treścią pisma, które wpłynęło do nas dopiero w poniedziałek i w którym miasto zrywa z nami umowę. Tym bardziej, że dzieje się to tuż przed oddaniem inwestycji do użytku.
Kurz chce jeszcze spotkać się z Dutkiewiczem i jeszcze raz omówić sprawy spółki. Co ciekawe upiera się, że InterSPA ma nadal we Wrocławskim Parku Wodnym 75 proc. udziałów. - Jeśli rozmowa z prezydentem nie przyniesie efektu, nie wykluczam drogi sądowej - ostrzega.
Dutkiewicz zapewnia, że zerwanie współpracy z Niemcami nie spowoduje kolejnego opóźnienia w oddaniu inwestycji. Ale nie jest w stanie powiedzieć, kiedy Aquapark w końcu będzie otwarty.
Jacek Harłukowicz, MIH
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |