| ARCHIWUM PRASOWE |
| Koszykarze Turowa wicemistrzem Polski. |
Koszykówka. BOT Turów Zgorzelec przegrał walkę o złoto. Wczoraj zespół Saso Filipovskiego przegrał po raz czwarty z Prokomem i zakończył sezon na drugim miejscu. Mistrzem został Prokom.
Tym razem zgorzeleckich koszykarzy pogrążyli gracze obwodowi Prokomu Donatas Slanina oraz Christian Dalmau. Obaj zdobyli w sumie 42 punkty i byli głównymi autorami zwycięstwa. Wygranej, która przypieczętowała kolejne z rzędu mistrzostwo Polski dla Prokomu Trefla Sopot.
Obaj sopoccy gracze nie byli dotąd bohaterami w rywalizacji finałowej. Wcześniej Eugeniusz Kijewski w zwycięskich meczach mógł raczej liczyć na graczy podkoszowych, bowiem świetne mecze grali Huseyin Besok, Michael Andersen czy Filip Dylewicz. W czwartek duzi byli w cieniu małych.
Christian Dalmau ciągnął wynik Prokomu w pierwszej połowie (9 punktów), z kolei Slanina zagrał fenomenalnie po przerwie. To jego dwie celne trójki w trzeciej kwarcie sprawiły, że sopocki zespół odskoczył w 23. minucie już na 11 punktów (36:25). Czas wzięty przez Saso Filipovskiego niewiele zmienił w obrazie gry. Gospodarze jeszcze zwiększyli dystans, wykorzystując gapiostwo w obronie drużyny gości. Zgorzeleccy koszykarze próbowali zmniejszyć straty. Kilka razy zbliżyli się na dystans sześciu punktów, ale duet Slanina-Dalmau wybił gościom zwycięstwo, a tym bardziej mistrzostwo z głowy.
Sopocianie zaoszczędzili swoim fanom nerwowej końcówki, bowiem losy spotkania rozstrzygnęły się na długo przed jego zakończeniem. Jednak jeszcze w przerwie meczu wydawało się, że sopocianom to czwarte zwycięstwo nie przyjdzie tak łatwo.
W pierwszej połowie mecz bowiem był bardzo wyrównany, choć nie stał na wysokim poziomie. Oba zespoły grały wyjątkowo nieskutecznie, ale też dość uważnie w obronie, stąd dość niski wynik (28:25 dla Prokomu).
Zespół Saso Filipovskiego od początku miał spore problemy w ataku. Do przerwy jego podopieczni ani razu nie trafili za trzy punkty, choć próbowali aż dziewięć razy. Fatalnie też wykonywali rzuty wolne (tylko trzy celne na 12 prób). Na szczęście dla nich Prokom także grał znacznie poniżej swojego poziomu, stąd Turów wciąż był w grze.
Po przerwie zgorzeleccy koszykarze grali to, co w pierwszych dwóch kwartach, ale za to gospodarze złapali odpowiedni rytm gry i spokojnie kontrolowali wynik do końca meczu.
BOT Turów zakończył zatem sezon na drugim miejscu, co jest i tak ogromnym sukcesem - największym w historii tego klubu
Prokom Trefl Sopot - BOT Turów Zgorzelec 68:55
Kwarty: 14:12, 14:13, 20:17, 20:13.
Prokom Trefl: Dalmau 18 (2), Slanina 24 (4), Hukić 2, Wójcik 4, Besok 8 oraz Masiulis 0, Dylewicz 5 (1), Nordgaard 2, Andersen 4, Pacesas 0, Zamojski 1.
BOT Turów: Rodriguez 6, Petrović 4, Kelati 16 (3), Witka 4, Drobnjak 8 (1) oraz Williams 10, Roszyk 2, Stimać 2, Koszarek 3 (1).
Stan rywalizacji: 4:1 dla Prokomu.
DK
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |
|
|
|