| Nieobliczalni na drodze ASCO Śląska. |
Koszykówka. Nieobliczalny, zdominowany przez graczy spoza Europy zespół Polaku Świecie to pierwsza przeszkoda ASCO Śląska Wrocław w walce o najwyższe trofea w lidze. W rundzie zasadniczej wrocławianie dwukrotnie ograli rywali, czy równie łatwo będzie w play-off?
Na pewno naszym koszykarzom będzie się grało łatwiej niż rok czy dwa lata temu, bo w końcu do pierwszej rundy fazy play-off wrocławianie przystąpią z wyższego miejsca niż rywale, dzięki temu mają nad przeciwnikami przewagę własnego parkietu. W przypadku zespołu Andrzeja Urlepa to ogromny atut, tym bardziej że u siebie nasi koszykarze przegrali tylko raz (z Prokomem Treflem Sopot). Aby jednak przejść pierwszą rundę, trzeba także wygrywać na wyjazdach.
Rywal wrocławian to zespół nieobliczalny, którego skład w większości stanowią młodzi, mało doświadczeni gracze prowadzeni przez charyzmatycznego trenera Kostasa Flevarakisa. Grecki szkoleniowiec objął zespół w trakcie sezonu i to, że ekipa ze Świecia znalazła się w fazie play-off, jest głównie jego zasługą.
Grek sprawił, że Polpak grający do jego przyjścia koszykówkę chaotyczną, nonszalancką, zaczęli prezentować grę poukładaną, z solidną defensywą. W efekcie Polpak był drugą drużyną w PLK (po BOT Turów) pod względem najmniejszej liczby traconych punktów.
Drużyna ze Świecia to zespół wyjątkowy w Polskiej Lidze Koszykówki. Jako jedyny nie ma w swoim składzie obcokrajowców z Europy, a w ich miejsce grają czarnoskórzy zawodnicy z Ameryki (USA, Kanada i Kostaryka) i Afryki. Największą gwiazdą jest Kameruńczyk Harding Nana - wszechstronny gracz podkoszowy, który potrafi zarówno grać tyłem do kosza, jak i świetnie radzi sobie w rzutach z półdystansu i dystansu.
Do pomocy ma silnego i atletycznego Steve'a Thomasa, który słynie z twardej i nieustępliwej gry. Grę drużyny prowadzi były gracz Śląska Robert Skibniewski, a na pozycjach obwodowych do pomocy ma Amerykanów Howarda Friera, Donalda Williama i Kanadyjczyka Jermaina Andersona.
Obcokrajowców w Polpaku jest sporo, ale przynajmniej teoretycznie lepszych koszykarzy ma ASCO Śląsk Wrocław. Problem w tym, że ostatnio naszym zawodnikom trudno przez czterdzieści minut gry grać na równym, choćby przyzwoitym poziomie. Tak było w meczu ze Zniczem Jarosław, gdy momentami nasi gracze grali koncertowo, aby potem razić nieskutecznością i kiepską grą w defensywie. Na takie przestoje na pewno nie można sobie pozwolić w spotkaniu z Polpakiem, bo potem ewentualne straty mogą być nie do odrobienia. Trener Andrzej Urlep słynie jednak z tego, że forma prowadzonych przez niego zespołów jest najwyższa w fazie play-off.
Dziś i jutro przekonamy się, czy ta opinia o słoweńskim trenerze jest wciąż aktualna.
Spotkania ASCO Śląska z Polpakiem zostaną rozegrane we wtorek i środę o godz. 18.30. Drugie zostanie pokazane w Polsacie Sport.
Dariusz Kopeć
(źródło: http://www.gazeta.pl)
|
|
| |